Atrakcyjna lokata bankowa, czyli jak kupujemy złudzenia

Posiadanie oszczędności daje nam bezpieczeństwo finansowe i pewien rodzaj psychicznego komfortu. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Większość z nas jednak całą uwagę skupiona jest na systematycznym powiększaniu swojej długoterminowej sakiewki w myśl zasady: „ziarnko do ziarnka”. Taka jest nasza specyfika. Spełnieni i dumni z urobku rzadko przykładamy uwagę do właściwego jego ulokowania.

Z wyjątkiem pewnych aspektów rodzących nasze przemyślenia na temat np. bezpieczeństwa danej instytucji finansowej, lokaty bankowe z zasady klasyfikujemy tylko według jednego kryterium: oprocentowanie. Banki o tym wiedzą. Tzw. wysoki procent jest domeną każdej lokaty bankowej, która musi odnieść sukces rynkowy i pobić rekordy sprzedaży. Stopy procentowej to jednak nie wszystkie karty w talii, którymi banki z nami grają…

Terminy lokat bankowych to drugie (obok procentu) bardzo potężne i skuteczne narzędzie w rękach banków do redukowania kosztów „wysokiego procentu” na lokatach. To narzędzie przez nas (klientów) niedoceniane, pozornie niewidoczne i dające złudzenie wolności wyboru. Istnieje pewna prawidłowość: w okresie spadku stóp procentowych na rynku, banki przekonują nas do produktów depozytowych o krótkich terminach (1-3 miesiące) i najchętniej o zmiennym oprocentowaniu; w przypadku trendu wzrostowego stóp, oferta nagle się zmienia. Na topie są lokaty długoterminowe o stałych stopach. Co to oznacza?

W okresie spadku stóp, lokowanie na długie terminy o stałej stopie jest korzystne. Zapewnia wysoki profit w trudnych czasach przynosząc zadowalający zysk z odsetek, co oczywiście jest niepożądane przez bank. Znaleźć wówczas o taką ofertę jest trudno. Krótkie terminy powodują zaś częste przeszacowanie oprocentowania, które spadając podąża za trendem rynkowym.

W sytuacji odwrotnej (wzrost stóp) każdy bank chętnie ulokuje nasze pieniądze na długi termin o stałej stopie, zamrażając niejako nasz zysk z odsetek na poziomie, który w przyszłości może już nas nie zadowalać. Krótkie terminy natomiast pozwolą nam na lokować na coraz wyższy procent. To zasada wyznawana przez całe zastępy analityków od zarządzania aktywami i pasywami pracującymi w branży bankowej. Weźmy pod rozwagę tą niezwykle istotną rzecz. Negocjujmy z bankiem nie tylko procent, ale też terminy naszych lokat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *