Lokata, Giełda czy Fundusz?

Każdy, kto ma wolną kwotę, którą może odłożyć i zaoszczędzić chciałby ulokować ją w takim miejscu, aby nie tylko nie została ona pomniejszona przez wysoką inflację, ale jeszcze coś zarobiła. A najlepiej gdyby to „coś” było możliwie największe.

Stare i prawdziwe powiedzenie inwestycyjne sprowadza się do konstatacji, że im większy możliwy zysk związany z inwestycją, tym większe i nieodłączne jest ryzyko. I to jest powiedzenie sprawdzające się przy każdej inwestycji. Patrząc na to z tego punktu widzenia, to bez wątpienia najbezpieczniejszą możliwością ulokowania pieniędzy są lokaty bankowe, szczególnie ulokowane w bankach, które objęte są Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. Ryzyko jakie niosą lokaty bankowe jest bardzo małe, a Bankowy Fundusz Gwarancyjny redukuje je prawie do zera. Ale ponieważ ryzyko jest małe, to i zyski jakie można wyciągnąć z lokaty także nie są imponujące. Po potrąceniu podatku Belki uzyskane odsetki, przy dobrej lokacie, będą oscylowały w okolicach 5% w skali roku, co oznacza, że z ulokowanych 10 000 PLN, po roku uzyskamy 500 PLN odsetek. I to nominalnie, bo u wyliczeniu końcowym należy jeszcze uwzględnić inflację, która w niekorzystnych warunkach może także oscylować w granicach wspomnianych 5%, tym samym niwelując zysk z lokaty prawie do zera.

Tymczasem na Giełdzie Papierów Wartościowych te same 10 000 PLN może przynieść 5% zysku jednego dnia. Ba, może się tak zdarzyć, że jednego dnia ten zysk wyniesie nawet i 15%. Na Warszawskiej Giełdzie tego rodzaju przypadki mają miejsce prawie każdego dnia. Duży zysk, prawda ? Nawet pomniejszony o 19% podatek i tak robi wrażenie. Ale ryzyko jest także duże. Te same 10 000 PLN może także jednego dnia przynieść stratę w wysokości 5%, a nawet 15%. I znowu Warszawska Giełda prawie każdego dnia może podać przykłady takich gwałtownych strat. Dlatego inwestycji na giełdzie powinni dokonywać tylko ci, którzy przynajmniej w stopniu podstawowym poznali tajniki jej działania i na dodatek mają czas na bieżące śledzenie zachowań kursów, wskaźników, a także wszystkich istotnych informacji ze spółek, których akcje posiadają lub zamierzają je nabyć. Inwestowanie na giełdzie wiąże się z koniecznością założenia osobnego rachunku maklerskiego. Później wszystkich transakcji można już dokonywać nie wychodząc z domu, za pośrednictwem komputera z dostępem do internetu, a dla osób mobilnych przewidziano opcje dostępu do rachunku i składania zleceń nawet z telefonu komórkowego.

Dla tych, którzy nie są gotowi podjąć wysokiego ryzyka inwestując bezpośrednio na giełdzie, ale również nie godzą się na niewielkie zyski jakie dają lokaty bankowe wymyślono fundusze inwestycyjne. Ryzyko w tym przypadku jest mniejsze niż bezpośrednie inwestycje na giełdzie, ale większe niż wynikające z założenia bankowej lokaty. Fundusze inwestycyjne również inwestują na giełdach papierów wartościowych, w obligacje korporacyjne i państwowe, na giełdach surowców i wielu innych miejscach. Ryzyko jest mniejsze, ponieważ inwestycji dokonują specjaliści od finansów, którzy na co dzień śledzą rynki akcyjne, surowcowe i inne. Fundusze przygotowują dla swoich maklerów szereg analiz, projekcji na przyszłość oraz wykonują inne czynności, które w maksymalny sposób pozwolą powiększyć zysk i ograniczyć ryzyko straty. Jednak tego ryzyka całkowicie wyeliminować nie mogą. I gdy giełda lub giełdy są w bessie, co miało miejsce, na przykład, w ostatnim okresie, to większość funduszy także nie zarobiła niczego dla swoich klientów. Trzeba w tym miejscu jeszcze nadmienić, że fundusze także różnią się między sobą. Te najbezpieczniejsze inwestują w najmniej ryzykowne instrumenty – na przykład – w obligacje. Ale ceną za to większe bezpieczeństwo jest zysk porównywalny z zyskiem jaki można osiągnąć inwestując w dobrze oprocentowane lokaty bankowe.

Na koniec i tylko sygnalizacyjnie wspomnieć należy o tak zwanym rynku Forex. Jest to rynek walutowy i związany z największym ryzykiem. Nawet pobieżne omówienie wymagałoby poświęcenia tematowi transakcji na tym rynku zupełnie osobnego artykułu.